Organizator przekaże z każdej opłaty startowej kwotę 15 zł na wsparcie mieszkanki Gminy Łapsze Niżne – Marysi Iwony Nowak.

Liczymy na Wasze, drodzy biegacze wsparcie, bo poprzez bieganie pomagamy sobie (ogólnie pojęte zdrowie fizyczne i samopoczucie), więc pomóżmy też i innym by poczuli się tak jak Wy na mecie!!! szczęśliwi i zadowoleni! Dla Was jest to kilka, kilkanaście złotych, a dla nich to ogromna pomoc!!! Prosimy nie bądźmy obojętni i pomagajmy innym!!!

Kilka słów Marysi o sobie:

Przychodzi taka chwila w życiu każdego człowieka że cały świat widzi w czarnych barwach. Są dni kiedy nie można ułożyć nic sensownego, są też takie dni kiedy wszystko układa się niby w jedną całość, ale zawsze brakuje jakiegoś elementu – w moim przypadku ZDROWIA.

Nazywam się Marysia (dla znajomych Iwona), mam 31 lat. Nie biegam, nie przebiegnę nawet 5m chociaż bardzo bym chciała wiedzieć jak to jest. Kiedyś znałam to uczucie, dzisiaj niestety już nie pamiętam. Często zastanawiam się jak to jest mieć sprawne nogi, ręce, całe ciało. Zawsze przed snem zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jestem pełnosprawna bez tego „nie” na początku. Niestety, kiedy budzę się z marzeń rzeczywistość jest zupełnie inna, nadal to samo. Zmienia się jedynie moja sprawność fizyczna, z dnia na dzień jestem coraz słabsza. Codziennie walczę o każdy krok, walczę z bólem, strachem, że może przyjść taki moment, że będę musiała usiąść na wózku inwalidzkim. Jestem po dwóch wypadkach samochodowych, których skutkiem są połamane kręgi szyjne i zerwany nerw piersiowy długi. Do tego wszystkiego dołączyła kilka lat temu choroba- dystrofia mięśniowa (postępujący zanik mięśni).

Moja codzienność to ciągła rehabilitacja i nierówna walka z chorobą, na którą nie ma lekarstwa. Przeszczep mezenchymalnych komórek macierzystych to terapia, która pomoże mi zatrzymać postęp choroby, niestety nie jest refundowana przez NFZ. Koszt terapii w moim przypadku to 200 000tyś. zł. Kwota ogromna, której sama nie jestem w stanie sprostać.

Spotkałam na swojej drodze wielu wspaniałych ludzi, którzy wyciągnęli do mnie pomocną dłoń - za co z całego serca dziękuję. Teraz liczę na Was drodzy biegacze, to dzięki Waszemu wysiłkowi i chęci niesienia pomocy będę mogła stawić czoło chorobie.